
Moja praca jest kontynuacją poprzedników. Kościół katolicki nie może zrezygnować z pracy intelektualnej. Postrzegam swoją pracę jako apostolat akademicko-naukowy. Nauki humanistyczne są poddawane różnym interpretacjom i ideologizacjom oraz coraz większej ateizacji. My staramy się o zachowanie jak największej obiektywizacji. Oczywiście, tak jak śp. o. Malkowi, leży mi na sercu i zależy mi, ażeby Kościół katolicki w Chinach, odradzając się, mógł przyczynić się do odrodzenia chrześcijaństwa w świecie. Jest to największy, pod względem liczby ludności, ateistyczny kraj na świecie, ale zarazem z olbrzymią liczbą chrześcijan i chrześcijaństwem, które ciągle się rozwija, mimo kontroli komunistów.